19-31 lipiec…delegacja…
Okolice przepiękne…lasy..lasy..jeziora…:)
Zajęć po uszy więc za aparat łapałem kiedy tylko była na to chwilka czasu (tu może powód do niezadowolenia z mojej strony choć praca to jednak praca), więc części widowni może się ta galeria wydawać nazbyt leniwa i rozrywkowa, lecz w rzeczywistości to ciężkie zajęcie więc niezorientowanych proszę o nieocenianie naszych poczynań-upał, kurz, deszcz i kierowcy po szkółkach niedzielnych to chleb codzienny:)
Dla mnie był to czas nauki, szlifowania warsztatu i łapania pojęć które w moim codziennym byciu miały zgoła odmienne znaczenie:)Więc przy okazji za cierpliwość i okazaną pomoc i wyrozumiałość kolegom dziękuję:)
Takoż i prośbę składam do Was moi mili oglądający przy okazji-jeśli kiedyś zobaczycie naszą kompaniję na swojej drodze-zdejmijcie nogę z gazu za co będziemy dozgonnie wdzięczni:)
13 dni spędzonych w zacnym towarzystwie na północy kraju.
Mnóstwo wrażeń, potu, przekleństw, śmiechu oraz innych atrakcji które towarzyszą takowym eventom:)
Przedstawiam bohaterów tych kilku lipcowych dni:)